Sick And Tired Of Being Sick And Tired


Kiedy tydzień temu ze zmęczeniem otworzyłam laptop I już po chwili patrzenia w ekran monitora, nie miałam siły, aby nawet sprawdzić wiadomości, zdałam sobie sprawę, że naprawdę musi być ze mną  źle. O tak.. zgadnijcie co się mogło stać. W środku lata, podczas wakacji, kiedy za oknem świeci słońce, ja się rozchorowałam. Gratulację dla mnie, wybrałam idealny czas. Z reguły jestem optymistką i do niewielu kwestii żywię nienawiść, jednak jedną z rzeczy, której nie cierpię to jest bycie chorym. W szczególności podczas wakacji. I gdy jeszcze jakoś da się przeżyć ból głowy, gardła albo nawet i katar, tak brak energii i bycie uziemionym w łóżku ogłaszam najgorszą rzeczą na świecie.
Ale nie zawsze tak było, pamiętam, że gdy byłam dzieckiem, to lubiłam być chora. Wtedy nie musiałam chodzić do szkoły i spędzałam cały dzień w domu. Na dodatek, nie raz zdarzyło mi się nawet poudawać, że źle się czuję. A gdy moja siostra była chora, to nagle, dziwnym zbiegiem okoliczności, ja również zaczynałam czuć się fatalnie. Wtedy bycie chorym i  nie pójście do szkoły było zdecydowanie lepszą opcją; mogłam przez cały dzień praktykować „nicnierobienie”, oglądać mnóstwo filmów i bajek i oczywiście mieć niekończący się „pyjama day”.
A teraz? Cóż.. teraz przynajmniej jedyną pozytywną rzeczą, jest fakt, że nie muszę się czuć winna leżąc cały dzień w łóżku. A więc zaraz, zamierzam uciąć sobie drzemkę, ale najpierw, znowu, obejrzę kilka odcinków „Przyjaciół”. Podejrzewam, że potrafię już cytować wszystkie odcinki z dokładnością co do minuty. Chyba faktycznie potrzebuje pomocy..;;)
Zostawiam was ze zdjęciami, które udało nam się zrobić ostatnio. Życzę Wam dobrego dnia i mam nadzieję, że czujecie się znacznie lepiej ode mnie;) 


******************************************************************************




Last weekend when I hardly opened my laptop and I didn’t even have the energy to look on the computer screen I realized that I didn’t feel well. Yeah, guess what happened.. In the middle of the summer, during free-time, when the weather is wonderful and the sun is shining all day I got sick. Congrats to me, I chose the best time for it.
By nature, I’m an optimist and there are only few things which I don’t like, but one of them that I hate the most is getting sick. Particularly in summer. Despite the: a headache, sore throat or cold, the worst thing is just being stuck in the bed.
But it wasn’t always like that. I remember when I was a child  I liked being sick and staying at home all day. What’s more, sometimes I pretended sickness and always when my sister got sick, I suddenly got sick too (what a coincidence, isn’t it?).  I used to have do nothing, I watched lots of movies and cartoons and had endless “pyjama day”.
 And now? Well, I guess there’s only one good thing in this… I don’t have to feel guilty for lying on the bed all day. So right now, I’m in a need of taking a nap but before that, again, I’m doing a “Friends” marathon and it’s possible for me to I can quote every single line from each episode. I think I need help. Maybe I’ll go to the doctor, don’t you think so? xD
I’ll leave you with the outfit post. These are photos that we have taken lately. As you can probably see I wasn’t very adventurous with colors this day, but well when you feel sick almost everything is dull.
Good day for everyone, I hope you feel better than I do;)














Mango - shirt /   Mohito- white jeans / HM - glasses 

33 comments:

  1. To twój naturalny kolor włosów? Śliczne:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, dlatego też w każdym świetle wyglądają inaczej, dzięki ;))

      Delete
  2. chciałabym wyglądać tak jak Ty będąc chorą, piękna<3

    ReplyDelete
  3. Kasiu, powiedz jakiego używasz tuszu do rzęs? Już na którejś stylizacji, widać z daleka Twoje długie rzęsy;)
    pzdr Melka

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuje, aktualnie to jest Loreal Volume Million Lashes So Couture:)

      Delete
  4. Hej, ile kosztowały te spodnie z Mohito?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Niestety nie pamiętam, kupione w zeszłym sezonie:)

      Delete
  5. Duuuużo Zdrowia Kochana! Też kocham Friends<3

    ReplyDelete
  6. Trzymaj się, ślicznie wyglądasz! ;)

    ReplyDelete
  7. Szybkiego powrotu do zdrowia! Też jestem przyjaciółkomaniaczką xdd

    ReplyDelete
  8. Bardzo przyjemnie się czyta Twojego bloga, masz ciekawy styl pisania i zawsze to jest miłe urozmaicenie do samej stylizacji. Nie przerywaj, bo podoba mi się ta forma, która powoli umiera w blogosferze i "typowy fashion blog" jest niestety zbudowany z samych zdjęć. A tak można bliżej poznać tę osobę i zauważyć wiele wspólnego. Dużo zdrówka! :D

    ReplyDelete
  9. Haha ja też zawsze udawałam że jestem chora :)))
    i też nadal maniakalnie oglądam przyjaciół ;)
    Piona!

    ReplyDelete
  10. Ja jak byłam chora byłam w stanie wymyślać i robić tak idiotyczne rzeczy, żeby tylko nie iść do szkoły, że niektórzy nawet nie mogą w to uwierzyć, przerobiłam chyba wszystkie formy: od jedzenia surowych ziemniaków, po grzanie przy kaloryferze termometra hahah :D to były czasy :)
    dużo zdroowia! :**

    ReplyDelete
  11. Zdrowia kochana! A włosy masz meega długie!<3

    ReplyDelete
  12. rozbawił mnie twój wpis, uwielbiam taką lekką ironię i sarkazm ;)
    zdrówka!

    ReplyDelete
  13. pisz zdecydowanie więcej i więcej- masz super styl (pisania i ubierania się xD)

    ReplyDelete
  14. Ja na choróbsko polecam Bridget Jones <3 zawsze ale to zawsze pomaga, sprawdzone ;))

    ReplyDelete
    Replies
    1. hahah Dzięki! jak mogłam o niej zapomnieć, wypróbuje ;)

      Delete
  15. Piękne zdjęcia! Przy okazji zapraszam do mnie :)

    ReplyDelete
  16. ojejku to szybciutko się kuruj bo szkoda w taką pogodę chorować!!<3

    ReplyDelete
  17. zdrowia!<3 i duuużo odcinków Friends ;;)

    ReplyDelete
  18. Uwielbiam Friends<3 moge ich oglądać całe życie! :-D

    ReplyDelete

Powered by Blogger.