Home Sweet Home

by 21:25
Zgodnie z zapowiedzią dzisiaj ostatni post w tym roku! I tym samym przyjemne zakończenie i wspominanie niedawno zakończonych Świąt! Mam nadzieję, że spędziliście je w cudownym towarzystwie, odpoczęliście po całym roku pracy i też nie przejedliście się za bardzo ;))

Każdy może interpretować "Home Sweet Home" na swój sposób, zobaczcie z czym mi się to  hasło skojarzyło  w tym roku. 


Zaczynamy od mojego drzewka, które jak na studenckie warunki przystało ma bardzo ekonomiczną dekorację, jednak mimo swojej prostoty szczerze je uwielbiam:D



W Krakowie, co prawda na brak słońca narzekać nie mogę, ale jak śniegu nie było, tak wciąż nie ma.


"details make all the difference"


Jak na blogerkę przystało, nie mogło zabraknąć 'świątecznych ujęć żywieniowych'  xD



Czas na nadrobienie czytelniczych zaległości ;))

Miłośniczką Starbucksa nie jestem, ale picie z Tego Kubka smakuje całkowicie inaczej!


Moje tegoroczne uzależnienia: Spodnie świąteczne & orzechy <3


I na koniec: klimatycznty wystrój w domu u moich rodziców.




Akcja miała na celu zaangażować inne osoby, tak abyśmy mogły wspierać siebie nawzajem. Bardzo dziękuje wszystkim, którzy się zgłosili i wyrazili pozytywne chęci! Jak tylko przygotujecie swój post, koniecznie napiszcie do mnie albo w komentarzu zostawcie link do swojego bloga, a ja będę aktualizować swój wpis na bieżąco! 
Jeśli któraś z Was również ma ochotę się podzielić swoimi zdjęciami wystarczy, że napisze, a ja również dodam jej link do posta. To w jaki sposób to interpretujecie jest całkowicie dowolne.
Dokładne wyjaśnienie i zasady akcji znajdziecie >>> TUTAJ<<<. Inspiracji nigdy za wiele:)



BLOGI:


Marika  z bloga - >>>marikamarikass.blogspot.com<<<  jako jedna z pierwszych napisała do mnie z gotowym postem i wywiązała się z zadania bezbłędnie! Koniecznie zobaczcie jej świąteczne inspiracje, w szczególności makijażową! :D

Również Jagoda z bloga - >>> vanillaandclassic.blogspot.com <<< przedstawiła swoją interpretacje tego tematu, zapraszam i do niej, jej psiak - Kłapouchy w wersji świątecznej jest wart zobaczenia ;-))

Monika, na swoim blogu nie przedstawiła swojej interpretacji, ale kolaż zdjęć które jej się z tym hasłem skojarzyły. Co więcej prowadzi ona bloga na Tumblrze o zawężonej tematyce,  jest on głównie o Disneyu, i to z nim autorka powiązała moją propozycje. Zresztą zobaczcie sami: >>>disneyworldmemories.tumblr.com <<<


Martyna, na codzień pisze o zdrowym stylu życia i dodaje przepisy na bloga. Jednak, jak sama przyznała, od czasu do czasu "taka randomowa odmiana" i na jej blogu się przyda ;) Zobaczcie jaki piękny i obszerny post przygotowała, gorąco polecam
>>>healthyhabitsinspiration.wordpress.com<<<

I kolejny blog z Tumblra,  jeśli macie konta na tym portalu, zaobserwujcie też i stronę Susan, która zrobiła oryginalny kolaż, zapraszam >>> catchupstreetfashion.tumblr.com <<<

Czekam na Wasze posty dziewczyny! Życzę Wam udanego Sylwestra i do zobaczenia w Nowym Roku! :))

Waiting For Christmas

by 10:40



Mohito - coat/ Review - beanie  /  HM- gloves HM - scarf / 


Tylko kilka zdjęć udało nam się zrobić,  zanim mroźna pogoda, ponownie, skutecznie mnie przegoniła do domu. Z mieszkania wychodzę tylko wtedy, gdy muszę i nie wyobrażam sobie spędzania na mrozie więcej niż jest to konieczne.  Z tego też względu pojawiły się u mnie obawy, że mój blog może zapaść w "sen zimowy", ale zaraz też do głowy wpadł mi pomysł, by pokazać Wam w następnym wpisie coś innego i niecodziennego. I tak oto narodziła się akcja - "Home Sweet Home" :D




Pomysł skierowany jest głównie do Blogerek, które chciałyby na swoich stronach zakończyć ten rok w świątecznym klimacie i mają ochotę się podzielić swoimi zdjęciami na blogu. 

O co chodzi?
Każda Blogerka, która zadeklaruje się wziąć udział w akcji, na swoim blogu doda posta o tytule "Home Sweet Home" oraz umieści na wstępie powyższy baner.
Następnie według własnej inwencji twórczej stworzy posta ze zdjęciami powiązanymi z wspomnianym hasłem.

Tematyka zdjęć jest dowolna, ale oczywiście z klimatem świątecznym w tle. Może to być strój dnia, poranna kawa albo spadający śnieg, cokolwiek co akurat wpadnie Wam w oko, a wy będziecie mieć aparat aby to uchwycić. Warto pamiętać, aby nie były to zdjęcia tylko skopiowane z kont na Instagramie, ale unikalne i przygotowane specjalnie pod posta.


Jeżeli jesteś blogerką i chciałabyś również wziąć udział w akcji, koniecznie się ze mną skontaktuj. Najlepiej napisz drogą emailową, albo przez formularz lub komentarz.
Kiedy się zdecydujesz prześlę powyższy baner tytułowy, który każda z nas zamieści na wstępie wpisu.  I dzięki temu link do Waszego bloga znajdzie się na liście pozostałych.

Dokładnie we wtorek 27 grudnia pojawi się już ostatni wpis w tym roku! I będzie to post podsumowujący całą akcję. Poza moimi własnymi zdjęciami, zamieszczę tam wszystkie linki do blogów tych dziewczyn, które również wzięły w tym udział! Dlatego myślę, że możecie się spodziewać kopalni inspiracji na zakończenie roku :D
Oczywiście Wy, Blogerki nie musicie tak szybko wrzucać swojego posta. Każda z Was, we własnym tempie, gdy tylko doda u siebie na bloga post, wystarczy, że napisze do mnie, a ja dodam kolejnego bloga do listy.

Pomyślałam że to również dla Was, Czytelników, może być ciekawa forma wpisu. Będziecie mogli za tydzień podpatrzeć co dla każdej z nas znaczy - "Home Sweet Home" i spojrzeć "naszymi oczami" na małe chwile i przyjemności w ciągu dnia :)

Koniecznie dajcie znać co o tym myślicie! Zarówno Wy, Czytelniczki, jak i Blogerki. Myślę, że u każdej z nas, na zakończenie tego roku - taki  post będzie miłą odskocznią od tradycyjnych stylizacji :)) Pozdrawiam Was cieplutko ;*


Stay Warm and Cosy

by 06:57



Jeszcze w ostatnim wpisie (>>link<<) opisywałam Wam jakie to powitanie zgotowała mi jesień, a już dziś muszę pokazać się zakryta szalikiem po sam czubek nosa! Kiedy ostatnio zobaczyłam pierwszy śnieg w Krakowie, zrozumiałam, że czapka i rękawiczki już na stałe zagoszczą w mojej codziennej garderobie. 
Myślę też, że jest to najwyższy czas, aby wszem i wobec ogłosić otwarcie na sezon "Stay Warm & Cosy" ;)). Jako, że jestem klasycznym zmarzluchem, trochę obawiam się, jak będą wyglądały zdjęcia na bloga w najbliższym czasie. Wytrwanie na mrozie może być nie lada wyzwaniem.

A propos  bloga, wiem, że wciąż czekacie na informacje związane z Instagramem oraz na uzupełnienie stron - myślę, że w wolnej chwili zakończę te sprawy, ale niestety studia i praca ostatnio mnie przerastają. Co prawda już kilka zmian się pojawiło! I jak możecie zauważyć jest możliwość obserwowania bloga >>> będzie mi bardzo miło, jak zechcecie dołączyć i być na bieżąco z wpisami :D 

Ale nie psujmy atmosfery nudnymi obowiązkami. Wizja zbliżających się świat od razu poprawia mi nastrój. I jakkolwiek niedorzecznie to brzmi, w środku listopada, ja już powiesiłam światełka w pokoju. Tak, tak wiem, idę rytmem centrów handlowych :) W tle obowiązkowo już zaczął śpiewać M. Buble w swojej świątecznej odsłonie. A ja już przygotowuje tegoroczną listę prezentów i zakupów przedświątecznych. Jak widać moja ekscytacja na punkcie świąt wzrasta z każdą chwilą. Zauważyłam nawet niebezpieczną tendencję wzrostową na ich punkcie. Bo o ile jeszcze rok temu zadowoliłam się jednie lampkami w formie ozdoby, tak teraz w moich planach jest udekorowanie całego mieszkania! Więc nie chce nawet domyślać się co mi wpadnie do głowy za rok.. ;)) 
Dajcie znać jak Wam mija listopad i przyznajcie się kto jeszcze jest takim maniakiem świątecznym jak ja ;)  
Stay Warm & Cosy xD







>>LaRedoute<< - coat /   Review- beanie  Medicine - scarf / Medicine  - bag

FALL IS HERE

by 05:39

Jesień zawitała do nas już dawno. A wraz z nią rozpoczął się kolejny rok akademicki i ja, jak zwykle, zbyt pochłonięta jego początkiem i dodatkowymi zajęciami, w które się zaangażowałam, o mało co, nie przespałabym następnej pory roku. W ciągu ostatnich dni, zajęta milionem spraw, które nagle zaczęły pojawiać się dokoła, nawet nie zauważyłam, że chodniki są już pokryte liśćmi, a wiatr z każdym dniem coraz zimniejszy i kurtka skórzana zdecydowanie powinna już wracać do szafy. 
Aż wreszcie, po mojej długiej ignorancji, wobec kolejnej pory roku, doświadczyłam jej na własnej skórze. I pisząc,  że doświadczyłam jesieni, bynajmniej mam na myśli w pełni tego słowa znaczenie. Mianowicie, jak możecie zobaczyć na ostatnim zdjęciu,  nie przypadkowo spoglądam w niebo szukając natchnień lub inspiracji.  Autentycznie podczas zdjęć zostałam zbombardowana kasztanami. xD Przynajmniej znów mogłam poczuć się jak małe dziecko i pozbierać wszystkie w parku, na które pewnie nawet nie zwróciłabym uwagi. Takiego przywitania nigdy się nie spodziewałam, ale cóż lepiej późno niż wcale ;)) 







 Mango - jacket / Mango - pants  /  PierOne- boots Review - scarf / Bershka  - bag

My Every Day Makeup

by 09:16

Dzisiaj przyszedł czas na kosmetyki. Kilka dni temu dostałam email, z pytaniem jakich produktów z kolorówki najczęściej używam. Dodatkowo, wiele z Waszych komentarzy dotyczy mojego codziennego makijażu. Tak więc, postanowiłam napisać co nieco o kosmetykach, które używam, które lubię i które mogę Wam polecić bez cienia wątpliwości.
Zaznaczę tylko, że mój makijaż codzienny nie jest niczym wyjątkowym i odkrywczym (codziennie mam dosłownie tylko kilka minut na przygotowanie się, więc używam tak mało produktów jak to jest możliwe), ale dla wszystkich ciekawskich, o to i jest szybki przegląd tego co aktualnie używam. 


A few days ago I got an email, in which one girl asked me about beauty products which I use. Lots of comments are also connected with my daily makeup. So I decided to write a little bit about things I use, things I like and things I can recommend without a doubt.
My daily makeup isn’t something special (everyday I’ve got literally few minutes to prepare so I use as few cosmetics as it is possible). So, here’s a brief overview of the cosmetics I use.



Na pierwszy ogień pójdzie podkład. Gdybyście zapytały mnie jeszcze miesiąc temu o mój ulubiony, to za pewne powiedziałabym: Revlon Colorstay (150 Buff), ale teraz muszę przyznać, że używam tylko podkładu w pudrze Annabelle Minerals (Golden Fairest). Na początku byłam bardzo sceptycznie nastawiona do niecodziennej formuły i nie ukrywam, że zajęło mi trochę czasu rozpracowanie tego produktu. Natomiast teraz jestem nim po prostu zachwycona. Idealnie stapia się z cerą i jest  dla niej znacznie zdrowszy niż drogeryjne produkty. 


Let’s start with foundation. If you had asked me one month ago, which foundation I would have used, I would probably say: Revlon Colorstay (150 Buff), but now I use only these powder foundation from Annabelle Minerals (Golden Fairest). At the beginning I was very skeptical and it took me few days to use it properly. But now I cannot live without it. It’s exactly like a skin and it is also healthier than drugstore products.
.


Najlepszą rzeczą, jeżeli chodzi o wspomniany podkład jest to, że puder okazał się być całkowicie zbędny.  Za wyjątkiem, tych dni, kiedy żar leje się z nieba (lato w Polsce potrafi czasem zaskoczyć) i gdy już po pięciu minutach upałów, makijaż zaczyna ścierać się z twarzy zawsze sięgam po dwa ulubione pudry z BourjoisHealthy Balance Compact Powder (Vanille) or Loose Powder (Airy Finish)które potrafią wszystko utrzymać na miejscu. Pod oczy niestety nie znalazłam jeszcze ideału. Aktualnie używam Modeling Illuminator KOBO, który nie jest zły, jednak rozglądam się za czymś nowym.


The best thing when it comes to this foundation is that, I don’t need any powder. Of course from time to time when the weather is blistering (in Poland summers can be surprising) and make up flakes, I use Bourjois products: Healthy Balance Compact Powder (Vanille) or Loose Powder (Airy Finish)  to  keep it on the right place.
I haven’t found any under-eye concealer. Now I’ve got Modeling Illuminator KOBO concealer, which isn’t bad, but I’m looking around for a new one.


Do konturowania i rozjaśnienia cery używam produktów z Golden Rose: Mineral Terracotta Powder (04) and True Matte Pressed Powder (01). Oba wyglądają bardzo naturalnie i co więcej mam wrażenie, że nigdy mi się nie skończą. Od kiedy je kupiłam (prawie rok temu) nie widać ani grama zużycia, więc naprawdę Wam je polecam. 
Ostatnim produktem do twarzy jest róż, obecnie używam różu z The Balm FratBoy. I zgaduje, że nie muszę Wam nawet wyjaśniać jak wspaniały jest to produkt, dodam tylko, że jest on wart każdej złotówki.

To contour and highlight my face I use products from Golden Rose: Mineral Terracotta Powder (04) and True Matte Pressed Powder (01) . Both cosmetics look very natural on a skin, moreover, it seems they never end. I have been using them for almost one year and I can’t see any difference in their amount.
The last thing is blush- The Balm FratBoy. I guess, I don’t need to explain how great it is, I just want to say: this blush is worth every money.






Jeśli chodzi o oczy, to na co dzień raczej nie używam eyelinera lub cieni, przeważnie sięgam tylko po tusz, który od lat jest ten sam:  L’oréal Volume Million Lashes So Couture.
Do brwi, również od bardzo dawna, używam produktów z Catrice: Eyebrow Pencil (020) and Long-lasting Eyebrow Pen (020), które gorąco Wam polecam.

When it comes to my eyes, I don’t use eyeliner or eye shadows every single day, most of the time I put only mascara, which is the same for years: L’oréal Volume Million Lashes So Couture.For many years I also have been using the same products for my eyebrows:  Catrice: Eyebrow Pencil (020) and Long-lasting Eyebrow Pen (020).



Mój codzienny makijaż ust, jest praktycznie nie widoczny, bo zawsze wybieram naturalne kolory. Sięgam między innymi po pomadki z Golden Rose Matte Lipstick (18), Golden Rose Dream Lips Lipliner (505) or Rimmel Lipstick (070- Airy Fairy)Od czasu do czasu lubię też dodać trochę więcej błysku w formie NYX (22- Natural).

For everyday lip makeup I like to wear a color which is like my natural one. 
I often choose Golden Rose Matte Lipstick (18), Golden Rose Dream Lips Lipliner (505) or Rimmel Lipstick (070- Airy Fairy) which are exactly like my lip color.  To add a little bit of glow I like to use this lip gloss from NYX (22- Natural).



Tak, w końcu skończyłam, prawdopodobnie jeden z najdłuższych postów w historii. Mam nadzieję, że zaspokoiłam waszą ciekawość. Jeżeli macie jeszcze jakieś pytania to piszcie. Jak już wspomniałam rozglądam się za nowym korektorem, więc wszystkie rekomendację chętnie przyjmę! Dajcie znać co się u Was sprawdza i do zobaczenia!


Yeah I finally finished. There is everything I use every morning. As I say I’m still looking around for a new concealer, if you recommend something, let me know in the comments below. I hope you liked it and see you soon.


Classy Look

by 02:55

Chwila chwały dla klasyki, czyli czarna marynarka w centrum uwagi. Korzystając z okazji, że paradowałam w niej przez miasto, pomyślałam, że podzielę się z wami jednym z moich ulubionych zestawów, który zawsze mam przygotowany na specjalne okazje.
Podejrzewam, że słyszeliście to już nie raz, ale również i ja to powtórzę, że w każdej szafie przynajmniej jeden, sprawdzony, elegancki strój być musi. Dzięki temu możemy uniknąć sytuacji, gdy nagle okazuje się, że w dniu następnym jest oficjalne spotkanie. I zamiast gnać do sklepu, w poszukiwaniu, na szybko odpowiednich elementów, cały strój wisi już na wieszaku i jest gotowy. Jednak wiadomo, rzeczywistość często odbiega od ideału i mnie również zdarzało się panikować, bo zawsze czegoś zabrakło.
Na szczęście moje okolicznościowe dylematy zniknęły, gdy w mojej szafie zawisła czarna, klasyczna marynarka. Kupiłam ją całkiem niedawno, a mimo to, mam wrażenie, że jest ze mną od zawsze i prawdopodobnie nigdy mi się nie znudzi. Na uwagę zasługuję tutaj przede wszystkim krój, którego długo szukałam wśród innych modeli. W przykładowej wersji rozpiętej i luźniejszej lubię ją najbardziej. I po zestawieniu z najprostszymi elementami, często jest moim wybawieniem. Zasłużyła sobie tak bardzo, że pomimo swojej banalności i prostoty nie mogłam jej nie uwiecznić i zadedykować tego wpisu;;) Trzymajcie się i do następnego. xxx















HM - blouse / Mango - blazer / Mango - pants  /  PierOne- boots / Jeweller's shop - necklace / Reserved - bag
Powered by Blogger.